Efekt Sawyera albo idea Summerhill (cz. 1)

Drogie Panny, Drodzy Kawalerowie, chciałabym, abyśmy lekturą pewnego artykułu rozpoczęli cykl rozmów o nauce i – przede wszystkim – motywacji. Nazwę cyklu „Efekt Sawyera” wyjaśnię w następnym wpisie. Dla szczególnie zainteresowanych – do lektury całość, dla lubiących chodzić na skróty (to nie zarzut) – fragment, czyli trzy pierwsze strony zatytułowane „Idea Summerhill”, a dla leniuchów – wersja…

Książek życie po życiu

Maleńka, licząca ok. 500 mieszkańców i mieszkanek, szwajcarska wioska Romainmotier słynie z dwóch rzeczy: romańskiego opactwa i niezwykłych targów, podczas których szuka się domów dla osieroconych bądź porzuconych książek. Od 2005 roku drukowane delikwentki, których nikt nie przygarnął, nie trafiają na przemiał, lecz do pracowni miejscowego artysty Jana Reymonda. Obdarza on je nowym życiem, wkomponowując…

Klatki na słowa

W końcu trzeba je gdzieś przechowywać – na półkach, podstawkach, gałęziach drzew, sznurkach do suszenia bielizny, mapach, w klatkach, kołach, trybikach maszyn, drzwiach, krzesłach, filiżankach, gitarach, imadłach. W głowach. W przeciwnym razie bardzo szybko – szeleszcząc stronami – rozłażą się po całym domu. Pod zdjęciami umieściłam imiona i nazwiska, ew. pseudonimy, twórców(czyń) mebli bądź nazwy pracowni,…

Czytanie upiększa

I mam na to niezbite – fotograficzne – dowody. Wśród książek, które czytają światowej sławy modelki, przed wejściem na wybieg i po zejściu z niego, dopatrzyłam się m.in. „Więzienia NKWD” Svena Hassela, „W 80 dni dookoła świata” Julesa Verne’a,  Forever Amber Kethleen Winsor (niestety, nie ma polskiego przekładu tej opowiadającej o sytuacji niezamożnej kobiety w…