Ezopiada

Dodany przez: | mar 20, 2012 | Kategorie: Treść lekcji | 0 komentarzy

Ezopiada

Cel lekcji w języku ucznia: Nauczę się rozpoznawać bajki.

Nacobezu: życiorys Ezopa, definicja i przykłady bajki Ezopowej

Streszczenie lekcji w punktach: 1. Krótko omówiliśmy żywot Ezopa, 2. reżyserowaliście krótkie scenki, w których przedstawialiście treść bajek, 3. próbowaliście dojść, jaki morał zawierają, 4. na koniec opisaliście ich budowę, aby zawsze móc je rozpoznać wśród innych gatunków literackich.

Przypominajki:

Bajka – krótki, niekiedy wierszowany, utwór literacki, zawierający morał. Jego bohaterami mogą być ludzie, ale także zwierzęta, przedmioty i zjawiska, które uosabiają typy ludzkie lub cechy charakteru (= alegoryczność).

Ezop – grecki bajkopisarz, żyjący (prawdopodobnie) w VI w. p.n.e. Według tradycji był garbatym niewolnikiem.

Przykłady bajek:

Bajka o śwince

Słonecznego ranka śwince udało się uciec z chlewika i pomknęła na zieloną łąkę. Spotkała tam owieczki, spokojnie skubiące soczystą trawę. Zwierzęta szybko się zaprzyjaźniły i razem spędzały popołudnie. Niestety, prosiaczka odnalazł wkrótce właściciel, wziął pod pazuchę z zamiarem oddania do rzeźnika. Zwierzątko zaczęło piszczeć i wyrywać się, co zdumiało owce. – Po co się tak szarpiesz? Po nas też przychodzi pasterz, ale to przecież normalna sprawa. – Tak – lamentowała świnka. – Ale wy tylko oddajecie mu wełnę, a mnie przerobią na kiełbasy!

Lis i winogrona

Bohaterem bajki jest pewien lis, który biegł polami w poszukiwaniu jakiegoś przysmaku. Wtem drogę zagrodził mu długi drewniany płot. Za nim znajdował się sad pełen bujnych winorośli. Tuż nad płotem zwisało kilka soczystych i dużych kiści, nęcąc naszego rudego bohatera. Lis postanowił złapać kilka w pyszczek zanim zjawi się właściciel posesji. Niestety, smakołyk wisiał zbyt wysoko, a lisek skakał, brał rozpęd i wciąż mógł tylko powąchać aromatyczne owoce. W końcu zmęczony i zrezygnowany warknął do siebie z wyrzutem: – I tak ich nie chciałem! Są kwaśne i niedobre!

Chłopiec kąpiący się w rzece

Opowiastka dotyczy pewnego chłopca, który chciał orzeźwić się kąpielą w rzece. Gdy po raz pierwszy zanurkował na dno okazało się, że rzeka jest głębsza niż przypuszczał, a prąd silniejszy. Wpadł z panikę i zaczął wołać w kierunku brzegu o pomoc. Szczęśliwie malca zauważył spacerujący brzegiem mężczyzna z psem. Zamiast jednak udzielić mu natychmiastowej pomocy zaczął go strofować: – Niesforny smarkaczu! Czy nie wiedziałeś, że rzeka jest niebezpieczna! – wrzeszczał. – Ależ proszę pana! – Walczący z żywiołem niemal płakał. – Wpierw niech mnie pan ratuje, a potem na mnie krzyczy…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *