Współpracujące maluchy

Dodany przez: | cze 25, 2016 | Kategorie: Dobre praktyki | 0 komentarzy

Współpracujące maluchy

Na szkoleniach dla pedagożek(ów) edukacji wczesnoszkolnej często słyszę: „Praca w zespołach? Koleżeńska informacja zwrotna? Nie w tym wieku!”.

Nie jestem specjalistką od nauczania zintegrowanego, a maluchom z klas I – III wystarczy kwadrans na doprowadzenie mnie do stanu kompletnej bezradności. Co i rusz – jeśli to tylko możliwe – odwiedzam jednak prowadzone dla nich lekcje – inwencja nauczycielek(i) tego etapu kształcenia nie ma sobie równych.

W ciągu minionego półtora roku miałam możliwość współpracy na Platformie NAI CEO z zespołem pięciu nauczycielek z toruńskiej SP nr 27:  Beatą Wilmanowicz (liderka), Dorotą Sztubą, Katarzyną Dulską, Beatą Kowalską oraz Honoratą Herman-Meler. W teorii pełniłam funkcję mentorki, w praktyce – łapałam od koleżanek po fachu, ile się tylko dało. Wynotowałam z ich sprawozdań wiele spostrzeżeń i pomysłów. W tym miejscu chciałabym zamieścić jednak cytat z jednego z ostatnich – to będzie w przyszłości moja odpowiedź na brak wiary w możliwość współdziałania maluchów w parach bądź grupach:

„(…) każda z nas z powodzeniem tak planuje, organizuje i prowadzi lekcje, aby stwarzać możliwość oceny koleżeńskiej.  Na początku najczęściej były to zajęcia plastyczne, gdzie podlegały jej rysunki na dany temat. Zanim uczniowie ocenili prace kolegów, wspólnie ustaliliśmy kryteria, tak, aby uściślić zakres tego, co będą oceniali. Zapobiegało to także krytykowaniu prac mniej uzdolnionych plastycznie. Dzieci starały się bardzo dokładnie odnosić do podanych kryteriów. Były one tak skonstruowane, aby każdy poczuł się dowartościowany. Przyniosło to bardzo pozytywny efekt wychowawczy: każdy poczuł się pewnie, a uczniowie słabsi w nauce mieli możliwość odniesienia sukcesu. Później ocenę koleżeńska przenosiłyśmy sukcesywnie na inne edukacje. Nasi uczniowie z powodzeniem stosują ocenę koleżeńską. Czasami próbują naśladować w tym nas, np. stosując zwroty metodyczne, które w ustach małych dzieci brzmią dość niezwykle.  Zacytuję tu ucznia kl. I, który oceniając swoją koleżankę, powiedział:  „Czytasz płynnie, całościowo, w dobrym tempie”. Nasi uczniowie coraz sprawniej udzielają sobie informacji zwrotnej, chociaż czasami musimy podpowiedzieć, co zrobić, aby dokonać poprawy  zadania.  Dobrze pracują w parach i bardzo to lubią.  Praca w grupach lub parach stała się u nas nieodzownym elementem lekcji. Staramy się tak organizować zajęcia, aby  każde pytanie, zadanie czy problem mógł być choć przez chwilę „przegadany” z innymi. Zwiększa to aktywność, generuje wiele ciekawych pomysłów i ośmiela osoby nieśmiałe, wycofane. Tu jednak nasunął nam się problem. Na spotkaniu zespołu myślałyśmy nad jego rozwiązaniem i opracowałyśmy działanie, które „testujemy” z widocznym skutkiem. Otóż zauważyłyśmy, że w każdej klasie jest grupa uczniów, która chociaż współpracuje z innymi, to nigdy nie prezentuje wyników pracy. Doszłyśmy do tego, że są to osoby nieśmiałe, które zawsze ustępują pola bardzie przywódczym z pary/grupy. Były wręcz zadowolone, że nie muszą zabierać głosu na forum. W celu rozwiązania trudności zaczęłyśmy nadawać w parach obrazki lub literki. Na początku zajęć ustalałyśmy z dziećmi, że dziś prace grupy prezentują tylko kwiatki lub np. literki B (oczywiście nadawałyśmy je osobom, które chciałyśmy zaktywizować do mówienia). Sposób okazał się skuteczny i te dzieci, które zazwyczaj wycofywały się, teraz (choć na razie za pomocą naszej małej manipulacji) zabierają głos. Wydaje się nawet, że z coraz mniejszym oporem. Nabierają przez to pewności siebie. (…)

Pomagały nam częste rozmowy z uczniami na temat [współpracy], ustalanie zasad, wyjaśnianie ich i częste powtarzanie. Kiedy pracowałyśmy nad współpracą w parach, najpierw wspólnie z uczniami opracowaliśmy zasady tej współpracy. Są one konkretne, jasne i czytelne. Przed przystąpieniem do pracy w parach uczniowie każdorazowo przypominają te zasady. Kiedy już praca w parach, która na początku nie szła zbyt dobrze (np. uczniowie nie chcieli  pracować akurat z tą osobą), znacznie się poprawiła, pojawił się problem mówienia tylko jednej osoby z pary. W rozwiązaniu tego problemu pomogły nam obserwacje uczniów na różnych lekcjach, wymiana informacji i spostrzeżeń oraz długie rozmowy na zespołach”.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *