Konektywistyczne węzły

Dodany przez: | maj 1, 2013 | Kategorie: Aktualności, OK inspiracje | 0 komentarzy

Konektywistyczne węzły

Można się z nim zgadzać bądź nie, ale o konektywizmie – „teorii uczenia się w epoce cyfrowej” Georga Siemensa i Stephena Downesa – się mówi na mieście. I rzeczywiście. To – moim zdaniem – jedna z niewielu teorii, która w tak znacznym stopniu uwzględnia rewolucję technologiczną i wszędobylską obecność nowoczesnych metod komunikowania się.

Podstawowa idea kolektywizmu – bardzo OK-ejowska – dotyczy nabudowywania wiedzy na już posiadanej. Metaforą tego procesu jest węzłowata sieć. Węzłem może być wszystko: informacja, dane, uczucie, obraz. Uczenie się polega na tworzeniu nowych połączeń pomiędzy węzłami i rozwijaniu sieci.

Wiedza, którą zdobywamy, nie musi być przechowywana w głowie. Równie dobrze może znajdować się poza nią, np. w zorganizowanych zasobach czy bazach danych, do których nieustannie dołączają nowe informacje mające wpływ na nasze wybory. Kluczową kompetencją jest rozróżnianie pomiędzy istotnymi a nieistotnymi. „Wiedzieć jak” (know-how) czy „wiedzieć co” (know-what) zostaje zastąpione przez „wiedzieć gdzie” (know-where).

Siemens do fundamentów konektywizmu zalicza następujące zasady:

1. uczenie się i wiedza opierają się na różnorodności opinii

2. uczenie się polega na łączeniu się z określonymi węzłami lub zasobami informacji

3. wiedza może być gromadzona poza człowiekiem, w różnych urządzeniach

4. zdolność do wyszukiwania wiedzy jest ważniejsza niż to, co aktualnie mamy w głowie

5. tworzenie i utrzymywanie połączeń to niezbędny element procesu ustawicznego uczenia się

6. zdolność do spostrzegania połączeń pomiędzy obszarami, ideami i konceptami jest umiejętnością krytyczną

7. u podstaw czynności uczenia się leży wiedza, której potrzebuję tu i teraz (dokładna i aktualna)

8. proces podejmowania decyzji oraz wybór, czego mam się uczyć i weryfikacja informacji = proces uczenia się. To, że był on słuszny dziś, nie oznacza, że tak samo będzie jutro.

Przeciwstawienie tradycyjnego nauczania kolektywistycznemu wyglądałoby zatem następująco:

zamiast wkuwania – łączenie się z zasobami informacji

zamiast rozumienia procesów i zjawisk – gromadzenie wiedzy w urządzeniach

zamiast kształcenia pojęć – wyszukiwanie wiedzy

zamiast ćwiczenia umiejętności – tworzenie połączeń

zamiast rozwiązywania zadań praktycznych i teoretycznych – widzenie związków między obszarami i ideami

zamiast nabywania doświadczeń – krytyczne myślenie

zamiast rozwiązywania testów  – wybieranie treści uczenia się i podejmowanie decyzji

Jak już napisałam, niektóre z powyższych punktów wydają mi się korelować z ocenianiem kształtującym: wyszukiwanie wiedzy, tworzenie połączeń, widzenie związków między obszarami i ideami, krytyczne myślenie i przede wszystkim wybieranie treści uczenia się i podejmowanie decyzji. Nie do końca jednak rozumiem, dlaczego jedne umiejętności wykluczają inne. Niekiedy wydają mi się nierozerwalnie ze sobą splecione.

To dla mnie prawdziwy węzeł gordyjski.

Niezwykle ciekawy wywiad z twórcą konektywizmu tutaj.

Więcej na temat tutaj.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *